Już ponad rok!
Niedawno (1 Sierpnia) minął rok odkąd rzuciłam palenie!!! Nigdy wcześniej nie udało mi się rzucić na dłużej niż 3 tygodnie tak więc jest to osiągnięcie wielkie :) Paliłam dużo i długo i na pewno wciąż mi tego brakuje. Rzuciłam chyba przez tutejszą nagonkę na palaczy i ceny papierosow. Od stycznia tego roku obowiązuje całkowity zakaz palenia we wszyskich miejscach publicznych w Chicago włączajac bary, a paczka papierosow kosztuje około $8! Nie wiem czy udałoby mi sie rzucic palenie gdyby nie Chantix. W Europie lek ten występuje pod nazwą Champix (wareniklina).
"Wareniklina wiąże się z receptorami nikotynowymi w mózgu i działa na nie na dwa sposoby: częściowo pobudza (działanie agonistyczne) receptory nikotynowe do uwalniania dopaminy w mózgu, przez co przyczynia się do zmniejszenia głodu nikotynowego oraz nieprzyjemnych objawów odstawienia związanych z zaprzestaniem palenia oraz blokuje (działanie antagonistyczne) wiązanie nikotyny z receptorami α4β2, przez co zmniejsza uczucie przyjemności związanej z paleniem. Wareniklina, w odróżnieniu od niektórych innych preparatów pomagających osobom palącym rzucić nałóg, nie wiąże się z dostarczeniem nikotyny do organizmu."
Więcej informacji mozna znalezc tutaj. Znam 6 osób ktore spróbowaly Chantix i 4 nie palą. Na pewno warto spóbować :) Ja brałam go tylko około 3 tygodni, z tego co się orientuję większość ludzi bierze go około miesiaca i to wystarcza. Niestety te parę kilo przytyłam ale było to do przewidzenia i jest do naprawienia! Chantix pomógł mi bardzo i dlatego chciałam go polecić zagożalym palaczom, któży nie dają sobie rady sami.... powodzenia!
